Zdobywcy Gór

    zapraszają do panoram .:.
Start .:. Relacje .:. Skitury
Skitury
Grossvenediger 3666 m n.p.m. czyli czerwcowe tury lodowcowe Drukuj Email
Ocena użytkowników: / 7
SłabyŚwietny 
Relacje - Skitury
Wpisany przez Agnieszka   
wtorek, 15 czerwca 2010 21:00

Alpy powitały nas nocą rozgwieżdżoną, bezksiężycową, ciemną. Jedynie zarys gór obiecywał niebywałe widoki, które wraz brzaskiem miały ukazać się naszym oczom. Noc pod gołym niebem na parkingu wywołuje wspomnienie tych spędzonych pod namiotami albo na obozach harcerskich… O 6 rano budzi mnie monotonny dźwięk dzwonka dyndającego przy głowie wcinającej trawę krowy. Pobudka o 6.00, pakujemy tylko niezbędne rzeczy, ale i tak plecak ciąży okrutnie. Pierwszy kilkukilometrowy odcinek drogi pokonujemy miejscowym transportem. Jak się później okaże, nasz kierowca jest też właścicielem urokliwego schroniska, ale o tym potem…

 Tych kilka kilometrów przebywamy w kilkanaście minut do miejsca, skąd samochód już dalej nie pojedzie. I tu rozpoczyna się właściwa przygoda okraszona litrami potu, zakwasami w mięśniach, nieprawdopodobnymi widokami i niebywałą radością dokonania rzeczy niecodziennej. Okazuje się, ze Mariusz nie zapakował najbardziej niezbędnej rzeczy – aparatu fotograficznego. Dlatego zdjęcia z wyprawy robione są przez Janka kamerą i „bele czym”, czyli naszymi telefonami…

Więcej…
 
Zawrat po raz pierwszy Drukuj Email
Ocena użytkowników: / 14
SłabyŚwietny 
Relacje - Skitury
Wpisany przez Mariusz   
wtorek, 04 maja 2010 19:43

Ten kwietniowy dzień okazał się kopalnią niespodzianek. Wyjazd z Bielska, przejazd przez Słowację – ciężkie chmury, zwiastujące deszcz. Zakopane. 9.00 rano. Pierwsze zaskoczenie – do kolejki na Kasprowy nie ustawił się sznurek turystów! Jeszcze pół godziny i jesteśmy na Kasprowym. Pogoda ciągle  niezdecydowana, ale słońce co raz śmielej przygrzewa. Przechodzimy spod schroniska na Beskid, tam zostawiamy jako pierwsi ślady, gdy skończy się dzień już będą zajeżdżone przez innych.Kierunek Murowaniec, nie, jeszcze nie odpoczynek. Schronisko majaczy niedaleko, za chwilę będę marzyc tylko o tym, aby w nim usiąść i napić się zimnego piwa. Czarny Staw Gąsienicowy przebywamy „na łyżwach” – trudno nie myśleć o zimnej wodzie pod wiosennym lodem, ale widoki dookoła i sesja fotograficzna na chwilę odpędzają niespokojne myśli. Pod Zawratem zapada decyzja – wychodzimy. Jeszcze kanapka, łyk Isostara, każda kropla jest dzisiaj na wagę złota. Krótki kurs zakładania raków i… do góry. Wszystko dobrze, do pierwszych zakosów. Kilka zawrotów i moje nogi zaczynają słabnąć. Ciężki śnieg nie ułatwia wspinaczki, zaczyna się robić co raz bardziej stromo. Zakładam raki. Kolejna myśl – jak wyjdziesz, to będziesz musiała zjechać, nie ma odwrotu. Odpędzam tę natrętną myśl. Dyszę ciężko, jeszcze kilka metrów i ZAWRAT! Jak tu pięknie. Czuję się jak prawdziwy zdobywca. Aż do tej chwili nie wierzyłam, że tu stanę.

Więcej…
 
Skiturowa wiosna - Dolomity druga odsłona Drukuj Email
Ocena użytkowników: / 4
SłabyŚwietny 
Relacje - Skitury
Wpisany przez Mariusz Lubos   
wtorek, 27 kwietnia 2010 21:03

Dolomity - Skiturowa wiosna - zdobywcygor.plZauroczeni zeszłorocznym wypadem narciarskim w Dolomity postanowiliśmy z Jankiem i Dominikiem w tym roku znowu tam wrócić. Tym razem zamierzaliśmy zmierzyć się z legendarnymi żlebami Staunies Nord i Val Scura. Na koniec miało być coś łatwego i przyjemnego.

Forcella Stounies 3002 m n.p.m. Canali Stounies Nord. Trudność OSA+, S4+ , 40°-50°

Dźwięk budzika jest przenikliwy i nieprzyjazny. Zmęczeni nocną podróżą spaliśmy zaledwie trzy godziny w kotłowni dolnej stacji wyciągu gdzieś w okolicy Cortina d’Ampezzo. Sen przerywany był dźwiękiem, co jakiś czas włączanych pomp tudzież chrapaniem jednego z kolegów :-).

Więcej…
 
Freeride w Niżnych Tatrach Drukuj Email
Ocena użytkowników: / 11
SłabyŚwietny 
Relacje - Skitury
Wpisany przez Mariusz Lubos   
wtorek, 30 marca 2010 21:33

Witam Wszystkich!

W minioną środę wybraliśmy na freeridowy wypad w Niżne Tatry, na Chopoka. Skład ekipy: Janek, Ojciec Janka, Dominik, Maciek, Młody no ja, oczywiście. Dla Taty Janka wyjazd był typowo wyciągowo-trasowy. Pozostali ćwiczyli w żlebach. Maciek zaliczył jeden żleb, reszta po cztery, choć różne i w różnych wariantach.

Więcej…
 
<< pierwsza < poprzednia 1 2 3 4 5 6 następna > ostatnia >>

Strona 1 z 6
Przetłumacz stronę na język angielski Wersja językowa - niemiecka

Licznik odwiedzin

Dzisiaj >71
Wczoraj >97
W tygodniu >606
W miesiącu >419
Wszytskie >54415

Odwiedza nas

Naszą witrynę przegląda teraz 5 gości 

Zaloguj się

Dostęp dla Zdobywców .:.



Gadżety

Newsletter